Czy strona jest bezpieczna? Sprawdź domenę za darmo
Wpisz adres, a sprawdzimy go w publicznych bazach zagrożeń i w sygnałach reputacyjnych: malware i phishing (URLhaus, OpenPhish), lista Spamhaus DBL, wiek domeny, podszywanie się pod znane marki oraz stan certyfikatu SSL. Bez logowania, dla dowolnej domeny — także nie swojej.
Co sprawdzamy
Bazy malware i phishingu — czy domena figuruje w otwartych feedach URLhaus i OpenPhish, czyli w zgłoszeniach adresów rozsyłających złośliwe oprogramowanie albo wyłudzających dane.
Reputacja domeny (Spamhaus DBL) — lista domen powiązanych z nadużyciami: spamem, oszustwami, dystrybucją malware.
Podszywanie pod znane marki — czy adres nie jest łudząco podobny do popularnej marki (typosquatting). To najczęstszy mechanizm phishingu: ofiara rozpoznaje nazwę i nie zauważa jednej zmienionej litery.
Wiek domeny — domeny tworzone pod jednorazową kampanię oszustwa są zwykle bardzo świeże. Sprawdzamy datę rejestracji przez RDAP.
Certyfikat SSL — czy połączenie jest poprawnie szyfrowane i czy certyfikat pasuje do domeny.
Czego ten test NIE zrobi
Mówimy to wprost, bo uczciwość wobec użytkownika jest tu ważniejsza niż wygląd wyniku: „brak znanych zagrożeń” to nie jest gwarancja bezpieczeństwa. Sprawdzamy, czy ktoś już zgłosił daną domenę. Świeżo uruchomiona kampania phishingowa może być niewidoczna w żadnym feedzie przez pierwsze godziny. Nie analizujemy też zawartości strony pod kątem oszustwa, nie oceniamy wiarygodności sklepu ani nie sprawdzamy, czy firma realnie wysyła zamówienia.
Jeśli weryfikujesz sklep przed zakupem, potraktuj ten wynik jako jeden z sygnałów. Sprawdź dodatkowo dane firmy w KRS lub CEIDG, poszukaj opinii poza stroną sklepu i zwróć uwagę, czy sklep podaje adres, NIP i realny kontakt.
Bezpieczeństwo to część pełnego audytu
Ten test patrzy na reputację domeny z zewnątrz. Jeśli sprawdzasz WŁASNĄ stronę, pełny audyt mierzy dodatkowo konfigurację techniczną: wersję TLS, komplet nagłówków bezpieczeństwa, HSTS, jakość polityki CSP, mixed content, ujawnienia oprogramowania serwera oraz ochronę poczty przed podszywaniem (SPF, DKIM, DMARC). Zrób pełny audyt.
Najczęstsze pytania
Czy „brak zagrożeń” znaczy, że strona na pewno jest bezpieczna? Nie i mówimy to wprost. Sprawdzamy domenę w publicznych bazach zagrożeń i w sygnałach reputacyjnych — jeśli nikt jeszcze nie zgłosił danej strony, nie będzie jej w żadnym feedzie. Świeżo uruchomiona kampania phishingowa bywa niewidoczna przez pierwsze godziny. Wynik traktuj jako mocną przesłankę, nie jako gwarancję.
Skąd bierzecie dane o zagrożeniach? Z otwartych, publicznych źródeł: URLhaus i OpenPhish (malware i phishing), Spamhaus DBL (reputacja domeny), RDAP (wiek domeny) oraz z własnego skanu certyfikatu SSL. Nie korzystamy z Google Safe Browsing, więc nasz wynik jest niezależny od tego, co pokazuje przeglądarka.
Co to jest typosquatting i jak go wykrywacie? To rejestrowanie adresów łudząco podobnych do znanych marek — literówka, zamieniona litera, inna końcówka. Porównujemy nazwę domeny ze zbiorem popularnych marek i sygnalizujemy, gdy adres jest podejrzanie blisko którejś z nich. To najczęstszy mechanizm w phishingu: ofiara widzi znajomą nazwę i nie zauważa jednego znaku różnicy.
Dlaczego wiek domeny ma znaczenie? Domeny używane do oszustw są zwykle bardzo świeże — powstają na jedną kampanię i szybko znikają. Domena zarejestrowana kilka dni temu, która od razu przyjmuje płatności, to sygnał ostrzegawczy. Sam młody wiek nie przesądza o niczym: każda uczciwa firma też kiedyś startowała.
Czy test jest darmowy i czy zostawiam jakieś dane? Jest darmowy, nie wymaga logowania ani podania e-maila. Sprawdzasz dowolną domenę, także nie swoją — to normalne zastosowanie, bo najczęściej weryfikuje się sklep albo link z wiadomości, zanim się w niego kliknie.